Kult ciała
Kult ciała to nie wymysł XX i XXI wieku. Sfokusowanie ludzkiego zainteresowania na ludzkim ciele znane jest już od czasów antycznych. Wtedy to powstawały posągi z wizerunkami pięknie umięśnionych facetów, choćby wspomnieć o rzeźbie Dyskobol Myrona z V w. p.n.e. Mężczyźni dbali o tężyznę fizyczną, chętnie eksponowali indywidualne nagie ciała. Ciało i fallus zostały wynoszone do rangi sacrum. Minęło ponad dwa i pół tysiąca lat i istota kultu nie uległa zmodyfikowaniu. Nie jest ona już tak bezpośrednia, bo prawidłowość obyczajowa nakazuje zwrócić się ku wnętrzu, ale nadal panuje przekonanie, że jakość ciała jest bardzo bardzo istotna dla jakości ducha. "W zdrowym ciele, zdrowy duch" - w ten sposób współcześni tłumaczą sobie zbytnie zainteresowanie cielesnością. "Kochanego ciała nigdy nie za wiele" - ten aspekt traktowany jest już raczej w kategoriach żartobliwych, nie wierzymy w prawdziwość tej sentencji. Nasze ciała musza być jakby wykute z żelaza, wyrzeźbione z marmuru, jakby ze spiżu zbudowane. Piękne, jędrne, twarde i wiecznie młode. Oto nasze marzenia. Niedościgłe dla wielu. |
|
Adres www: http://123.51.28.205 |
|
